Zadanie 12 – rozwiązanie

Wyzwania Brak Komentarzy »

Czy ostatnie zadanie syntetyczne skojarzyło się wam w jakiś sposób z przegrupowaniem pinakolowym? Jeśli tak, to był to dobry trop. Popatrzcie na rozwiązanie:

Zadanie 12 - rozwiązanie

TMSOTf (trifluorometanosulfonian trimetylosililowy) jest z jednej strony czynnikiem sililującym i może przekształcić alkohol pierwszorzędowy w eter trimetylosililowy (drugorzędowa grupa OH obecna w cząsteczce jest zbyt mocno zabudowana przestrzennie i reaguje znacznie wolniej, co dla późniejszego przegrupowania jest kluczowe). Z drugiej strony, TMSOTf jest także kwasem Lewisa i atakuje epoksydowy atom tlenu (por. otwarcie pierścienia epoksydowego przez kwasy). Jeśli zdamy sobie sprawę z tych faktów, to zaproponowanie struktury 1a będzie całkiem proste.

Przeczytaj całość »

VI Kopernikańskie Seminarium Doktoranckie

Wydarzenia (3) Komentarze »

W dniach 13-15 czerwca odbędzie się na Wydziale Chemii UMK kolejne (już szóste!) Kopernikańskie Seminarium Doktoranckie. Do udziału zaproszeni są doktoranci reprezentujący różnorodne dziedziny: chemię, fizykę, biologię, farmację i medycynę. Kopernikańskie Seminarium Doktoranckie daje doktorantom możliwość zaprezentowania wyników prowadzonych przez siebie badań w formie komunikatu ustnego (15 min) lub  posteru. Istnieje również możliwość opublikowania swoich wyników w pokonferencyjnym wydawnictwie Copernican Letters.1

Koszt udziału w tej konferencji wynosi 400 zł (bez zakwaterowania). Więcej szczegółów znajdziecie na oficjalnej stronie VI Kopernikańskiego Seminarium Doktoranckiego.

Przeczytaj całość »

Rabe, rest in peace! – czyli jak to z chininą było

Pozostałe (3) Komentarze »

Fluorescencja chininy zawartej w napojach typu tonik

Z syntezą chininy było zasadniczo tak: była wojna, aliantom odciętym przez niedobrych Japończyków od bogatych w korę chinowca (i w konsekwencji – chininę) Holenderskich Indii Wschodnich (od 1949 roku – Indonezja) było ciężko. Potrzebny był spektakularny sukces propagandowy. Na przykład: potrafimy otrzymać chininę w laboratorium, więc jesteśmy najfajniejsi na świecie i wygramy wojnę. Coś podobnego do naszego wzrostu gospodarczego i legendarnej zielonej wyspy.1

Dlaczego chinina była taka ważna? Pamiętacie Stasia i Nel z Pustyni i w puszczy? Chinina wykazuje właściwości antymalaryczne i w przeszłości była praktycznie jedynym skutecznym lekarstwem przeciwko malarii. W czasach wojny prowadzonej w regionach świata, w których ta choroba występowała, posiadanie chininy było sprawą kluczową. Poza tym, rozwijająca się fotografia również potrzebowała tego związku – był on konieczny do syntezy siarczanu jodochininy (herapatytu) wykorzystywanego w produkcji materiałów polaryzujących światło. Co ciekawe, to właśnie firma fotograficzna (konkretnie Polaroid) sfinansowała badania nad syntezą chininy. Wojna wojną – ale interes się musi kręcić. 

Chininę dodaje się również do napojów typu tonik (w których może być obserwowana, bo wykazuje fluorescencję w promieniowaniu UV – tak jak na obrazku).

W 1942 roku za syntezę chininy zabrali się Robert Burns Woodward (zwany dzisiaj ojcem syntezy organicznej, Nagroda Nobla w 1965 roku) z Williamem Doeringiem i już w 1944 roku opublikowali komunikat, a w 1945 roku full paper pod znaczącym tytułem The Total Synthesis of Quinine.2

Był tylko jeden problem: oni chininy nie zsyntetyzowali. Ich synteza należała do serii tzw. syntez formalnych, czyli takich, w których otrzymuje się półprodukt wykorzystany już wcześniej w preparatyce danej substancji.

Przeczytaj całość »

WP Theme & Icons by N.Design Studio
Aktualności RSS Komentarze RSS Log in

stat4u