OL, 2010, 12(8), 1816-1819.

Jeśli ktoś lub coś podniosło Wam dzisiaj ciśnienie, to dzisiejszy target jest właśnie dla Was. Aliskiren – lek na nadciśnienie tętnicze – którego działanie jest oparte na aktywności inhibicyjnej wobec reniny. Nie mogę Wam go przepisać, ale mogę opowiedzieć o jego syntezie zrealizowanej ostatnio w grupie profesora Stephena Hanessiana.

Strukturę aliskirenu przedstawia poniższy schemat:

Nie jest to mój ulubiony rodzaj cząsteczek, ponieważ poza układem aromatycznym nie zawiera innych pierścieni. Ma za to 4 centra stereogeniczne, których kontrola może być tutaj trudna.

Synteza tego związku pokazuje trochę ciekawej chemii. Zresztą zobaczcie sami:

Cała zabawa zaczyna się dobudowaniem do układu aromatycznego 2 optycznie wzbogaconego (ok 90% ee; można go uzyskać z 3-metylobutanalu) aldehydu 4, co prowadzi do powstania alkoholu benzylowego 5 z całkiem przyzwoitą diastereoselektywnością. Dlaczego to właśnie taki a nie inny diastereoizomer utworzył się w zdecydowanej przewadze? Wyjaśnić możemy to w prosty sposób przy wykorzystaniu starego dobrego modelu Felkina-Ahna, który mówi o indukcji asymetrycznej. Czyli o tym jak konfiguracja jednego z centrum chiralności wpływa na to jaka będzie konfiguracja na nowo powstającym centrum. Popatrzcie zresztą na obrazek:

Grupy RS, RM i RL oznaczają odpowiednio podstawnik mały (S = small), średni (M = medium) i duży (L = large). Jeśli narysujemy  aldehyd 4 w odpowiednim rzucie i będziemy symulowali atak nukleofila na karbonylowy atom węgla, to okaże się, że prawdopodobieństwo tego ataku z obu stron wiązania C=O nie jest identyczne. Wydaje się oczywiste, że ze względów sterycznych nukleofil nie zbliży się do wiązania C=O od strony przestrzennie rozbudowanego podstawnika.

Teraz następuje nieoczekiwany zwrot akcji: zamiast rozbudowywać łańcuch boczny zawiązujemy duży, 9-członowy pierścień laktonowy. W tym celu przekształcamy alkohol 5 w odpowiedni ester 8. Ciekawą sprawą jest użycie tutaj chlorku kwasowego 7. Reakcja nie wyglądała w ten sposób, że wszystkie reagenty 5, 6 i 7 zmieszano w jednej kolbie. Najpierw poddano reakcji kwas 6 z chlorkiem 7, co doprowadziło do wygenerowania się in situ mieszanego bezwodnika, który to bezwodnik poddano reakcji z alkoholem 8. Grupa trichlorobenzoesanowa jest w tym bezwodniku grupą dobrze odchodzącą (lepiej stabilizowany ładunek ujemny, dzięki trzem wyciągającym elektrony atomom chloru). Fajny sposób na aktywację kwasów karboksylowych w reakcjach estryfikacji.

W kolejnym etapie dien 8 poddano reakcji RCM wobec katalizatora Grubbs’a I generacji i Ti(OiPr)4. Czasami, jeśli substrat do metatezy może kompleksować do katalizatora Grubbs’a i w ten sposób go dezaktywować, to najpierw stosuje się tetraizopropoksytytan, który może wiązać się z olefiną i uniemożliwić jej dezaktywację katalizatora. Grunt, że działa – ale popatrzcie na czas reakcji i stężenie ;) No cóż – to jednak 9-członowy pierścień.

Uzyskany w ten sposób lakton 9 zostaje następnie przekształcony w azirydynę 10 w katalitycznej reakcji Du Bois.

Zawiązaliśmy pierścień – no to teraz go rozwalimy. Ale za to w ładny sposób. Lakton 10 wobec kwasu trifluorooctowego  przekształca się w związek 11, według powyższego mechanizmu (zaproponowanego zresztą przez autorów pracy). Warto zauważyć, że karbokation 10a jest bardzo stabilny bo jest karbokationem benzylowym – a pierścień aromatyczny jest dwoma podstawnikami uwalniającymi elektrony.

Końcówka syntezy to otwarcie pozostałych pierścieni i dobudowanie brakujących rzeczy. Lakton 11 przekształcono w amid 13 w reakcji ze stłoczoną sterycznie aminą 12. Zapewne przeszkody przestrzenne były przyczyną niewielkiej wydajności tej reakcji. 61% brsm to propaganda sukcesu ;) Skrót brsm możemy rozwinąć jako based on recovery starting material. Oznacza to, że 61% wydajności nie odnosi się do ilości substratu użytej w reakcji, ale pomniejszonej o ilość, którą udało się odzyskać po obróbce. Krótko mówić: jeśli wzięli do reakcji 1 mol substratu, to po reakcji udało im się odzyskać 0,27 mol nieprzereagowanego związku 11. Zatem wydajność policzyli względem 0,73 mol substratu, która rzeczywiście przereagowała. Spryciarze ;)

Tak czy inaczej mieli związek 13 w garści ;) W kolejnym etapie usunęli grupę zabezpieczającą z atomu azotu – i założyli nową – uzyskując pochodną 14. N-Zabezpieczona amina 14 jest aminą benzylową, a to oznacza, że można rozerwać selektywnie jedno z wiązań C–N i w ten sposób uzyskać związek 15, który jest Boc-zabezpieczonym aliskirenem. Deprotekcja przeprowadzona w standardowych warunkach daje z praktycznie ilością wydajnością końcowy aliskiren.


Hanessian, S., Guesné, S., & Chénard, E. (2010). Total Synthesis of “Aliskiren”: The First Renin Inhibitor in Clinical Practice for Hypertension Organic Letters, 12 (8), 1816-1819 DOI: 10.1021/ol100427v


Podziel się!
  • email
  • Facebook
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Grono.net
  • MySpace
  • Spis
  • Technorati
  • Wykop
  • LinkedIn

Zobacz podobne posty:

Noworoczna synteza, A jednak innym się udaje, Trzy cylindry, Amabilina, Sposób na pierścienie, [...] doktora House’a