Ciężkie rzemiosło
Synteza miesiąca Brak Komentarzy »Jak zapewne pamiętacie, w ostatniej Syntezie miesiąca przedstawiłem syntezę totalną Palau’aminy. Jest to rzecz piękna i chytra, ale czytając o niej można odnieść mylne wrażenie, że synteza organiczna to, w gruncie rzeczy, prosta sprawa. W tym miesiącu zobaczycie syntezę, która przysporzyła pracującym nad nią osobom wiele siwych włosów. O ile ci ludzie mają jeszcze jakiekolwiek włosy na głowie.
Przed nami nemotyna (ang. nemotin):
Nemotynę wyizolowano z grzybów w latach 40-tych ubiegłego wieku, a ostatecznie (jak na ówczesne warunki) zanalizowano tę substancję w połowie lat 60-tych. Mimo to nie była znana stereochemia tego produktu naturalnego (ani absolutna, ani względna) i nie wykonano żadnej analizy NMR. To już stanowiło wystarczający powód do przeprowadzenia syntezy totalnej – dodatkowym niech będzie aktywność biologiczna nemotyny. Autorzy piszą o znaczącej aktywności przeciwko szerokiemu spektrum mikroorganizmów, cokolwiek to oznacza
Tak czy inaczej nemotyna jest również ciekawa strukturalnie. Układ γ-laktonowy oczywiście nie wywołuje w nas wielkiego zachwytu – ale ugrupowania allenowe i diynowe już tak. Ogólnie TM sprawia wrażenie dość wrażliwego układu – i jest taki w istocie. Autorzy opisują m.in. fakt “rozwalania” się finalnego produktu podczas usuwania rozpuszczalnika na wyparce obrotowej.
W pracy, którą dzisiaj Wam opisuję, znajdziecie kilka podejść do syntezy nemotyny, które z pewnych powodów zawiodły. Próbowano zsyntetyzować ją z naturalnych i optycznie czystych związków takich jak D-arabinoza, kwas winowy i kwas L-glutaminowy. Zdecydowanie najprostsza okazała się synteza z kwasu glutaminowego i to ona, jako jedyna, nie zawiodła. Chyba nie muszę Wam mówić, że nie była ona pierwszym wyborem
Zobaczmy jak ją zrealizowano.



Ostatnie Komentarze