Ufff! Najbardziej emocjonujący okres roku, jeśli chodzi o chemię i naukę w ogóle – właśnie się zaczyna. Już 7 października (najwcześniej o 1145) poznamy tegorocznego Laureta (Laureatów ?) Nagrody Nobla z Chemii.

Oczywiście lista nominowanych do Nagrody Nobla jest nieznana (i pozostanie tak przez najbliższych 50 lat), co jednak nie przeszkadza naukowej społeczności w wybieraniu swoich faworytów do tego prestiżowego wyróżnienia. Według Thomson Reuters największe szanse w tym roku ma Michael Grätzel (Lozanna, Szwajcaria) za prace nad sensybilizowanymi za pomocą barwników ogniwami słonecznymi – zwanymi ogniwami Grätzela. Wydaje się, że poza wskaźnikami dotyczącymi liczby cytowań czy ilości publikacji, za  Grätzelem przemawia również rosnące zainteresowanie odnawialnymi źródłami energii, problem globalnego ocieplenia itp. W każdym razie trzeba przyznać (jakkolwiek to zabrzmi), że jego odkrycia w niedalekiej przyszłości mogą mieć duże znaczenie dla ludzkości.

Do grona faworytów zaliczani są także syntetycy. Mam na myśli Benjamina Lista (Niemcy) za jego prace dotyczące asymetrycznej katalizy z wykorzystaniem enamin. Thechemblog wymienia również ludzi, którzy włożyli swój wkład w reakcje sprzęgania – Hecka, Suzukiego, Sonogashirę. Ci faceci czekają już długo na uhonorowanie ich odkryć, aczkolwiek mam dziwne przeczucie, że mogą się tego nie doczekać.

Podobnie jak w zeszłym roku wymienia się Polaka – Krzysztofa Matyjaszewskiego. Zobaczycie, że polskie media  będą się tym faktem podniecać. Życzę Polakowi jak najlepiej – ale sądzę, że Nobla dostanie albo Grätzel albo jakiś organik. A Wy kogo typujecie?

Zobacz podobne posty:

Nobel z chemii 2009, Ig Noble 2009, Podsumowanie roku 2009, XVIII Zimowa Szkoła Nowoczesnej Chemii Organicznej…, Post świąteczny, Grecki abstrakt