Prawie jak kaktus ;)
Planowanie syntezy August 24th, 2009Pamiętacie post związany z syntezą totalną makromeryny? Napisałem wtedy, że substancja ta występuje – podobnie jak meskalina - w kaktusach z gatunku Coryphanta macromeris. Dzisiaj pozwolę sobie przedstawić Wam hordeninę – związek strukturalnie zbliżony (choć jednak prostszy w swojej budowie) do makromeryny i meskaliny. Oto i on:
Jak można łatwo zauważyć wszystkie te trzy związki oparte są na szkielecie 2-fenyloetyloaminy, odpowiedzialnej za właściwości biologiczne tej rodziny związków. Wg wikipedii hordenina wykazuje słabe działanie stymulujące oraz – co ciekawe – właściwości antybiotyczne w stosunku do szczepów bakterii gronkowca odpornych na działanie penicyliny.
Hordenina występuje oczywiście w kaktusach, ale swoją nazwę zawdzięcza roślinie znacznie nam bliższej, nawet pospolitej. Okazuje się, że hordenina występuje w korzeniach kiełkujących nasion jęczmienia zwyczajnego (Horedeum vulgare). Ha! Nie wpadlibyście na to nigdy
No dobra – nadszedł czas aby zaplanować syntezę tej bestyjki.
Plan syntezy będzie bardzo podobny do (jak pamiętacie) przeprowadzonej w rzeczywistości syntezy makromeryny. Popatrzmy na analizę retrosyntetyczną naszej TM:
Pierwsze przejście polega na wprowadzeniu do TM dodatkowej grupy funkcyjnej, która umożliwia zastosowanie koniecznych uproszczeń. Związek A może zostać otrzymany z bromopochodnej B w reakcji substytucji. Bromopochodną B powinno dać się otrzymać z acetofenonu C. Synteza hordeniny byłaby następująca:
Substratem w syntezie jest handlowo dostępny 4-metoksyacetofenon (5), który w reakcji bromowania za pomocą tribromku pirydyny jest przekształcany w bromoketon 6. Związek 6 w reakcji z drugorzędową aminą (dimetyloaminą) powinien dać aminoketon 7. Ponieważ taka reakcja zachodziła z dobrą wydajnością w jednym z etapów syntezy makromeryny, więc i tutaj nie oczekujemy żadnych niemiłych niespodzianek.
W kolejnym etapie usuwamy grupę ketonową – spełniła przecież już swoje zadanie, które polegało na łatwym wprowadzeniu atomu azotu do cząsteczki. Wybrałem klasyczną redukcję Wolffa-Kiżnera, jako metodę redukcji, chociaż zawsze możne się zdarzyć, że coś w tej reakcji nie przeżyje silnych warunków zasadowych. Na szczęście zawsze można poszukać innych metod. W każdym razie po usunięciu grupy karbonylowej uzyskamy trzeciorzędową aminę 8. Ostatnim etapem syntezy będzie więc deprotekcja estru metylowego fenolu – można to zrobić za pomocą jakiegoś kwasu Lewisa – np. tribromku boru lub glinu. Trzeba jednak pamiętać, że związek 8 zawiera atom azotu zdolny do koordynowania i prawie na pewno trzeba będzie użyć więcej niż 1 eq kwasu Lewisa





August 26th, 2009 o godzinie 12:14 am
Neecze, spodziewałem się jakichś bardziej ambitnych, nowych TM
August 26th, 2009 o godzinie 9:08 am
Ej, mamy w końcu wakacje
August 28th, 2009 o godzinie 3:53 pm
Gdzie znajdujesz te substancje?
August 29th, 2009 o godzinie 6:59 pm
Różnie – przede wszystkim w książkach, publikacjach – no i w internecie.